Po 35 Rajdzie Barbórki Cieszyńskiej - Więcej takich rajdów!
W miniony weekend odbył się ostatni w tym sezonie rajd zaliczany do cyklu Rajdowego Samochodowego Pucharu Polskiego Związku Motorowego - 35 Rajd Cieszyńska Barbórka. Na starcie nie zabrakło reprezentantów Trans-Dan Team Kamikaze - Teodora Stolarka i Agnieszki Moskal startujących Suzuki Swift w klasie A5.

Przed Cieszynką mieliśmy jeden plan - pierwsze miejsce w klasie A5. Taka pozycja w rajdzie dałaby nam tytuł II wicemistrza w klasie na koniec sezonu. Poza tym czekaliśmy na śnieg. Uwielbiam jazdę po śliskim, więc śnieżna zamieć na cieszyńskim rynku w czasie ceremonii startu sprawiła, że cieszyłem się jak dziecko. Rano niestety zaczęliśmy od wolnych przejazdów. O ile jestem w stanie zrozumieć wolny przejazd na pierwszym odcinku specjalnym, to taka sama sytuacja na os2 była już co najmniej dziwna. Przecież Barbórka Cieszyńska to taki rajd, na którym prawie zawsze pogoda płata figle i to takie, że czasem dobry kierowca w Seicento wygra odcinek w klasyfikacji generalnej. Gdzie mamy uczyć się jazdy w trudnych warunkach, jeśli w momencie kiedy jest ślisko ktoś odwołuje nam odcinki specjalne? Wracając jednak do rywalizacji to na pierwszym odcinku, który pojechaliśmy na ostro, złamał się nam tylny prawy wahacz, co kosztowało nas małą wycieczkę poza drogą i prawie 40 sekund straty do pierwszej załogi w klasie. Nasz serwis błyskawicznie wymienił wahacz na strefie i mogliśmy walczyć dalej. Dość szybko nasze zapędy ostudzili Grzesiek i Marcin Gaś także jadący Swiftem. Po ich wyniku widać ile daje znajomość trasy i rozjeżdżenie na śniegu przed takim trudnym rajdem jak Barbórka Cieszyńska - gratulacje chłopaki! My jednak nie poddawaliśmy się i nie odpuszczaliśmy do końca. Niestety już na początku drugiej pętli zaczęły się kłopoty ze skrzynią biegów. Na trzeciej pętli doszło do tego, że traciliśmy napęd w najmniej spodziewanym momencie. Kilka razy udało się uratować, niestety mniej więcej w połowie ostatniego oesu ta sztuka nie powiodła się i przy dość dużej prędkości wylądowaliśmy w zaoranym polu, skąd wydostaliśmy się dopiero przy pomocy traktora. Pomimo ogromnej straty postanowiliśmy ukończyć odcinek i dojechać do mety rajdu. Całą imprezę ukończyliśmy więc na ostatnim miejscu, jednak jeśli jeszcze raz miałbym podjąć takie ryzyko, to zrobiłbym to! I zrobiłbym to pomimo tego, że dopiero na mecie dowiedziałem się, że przed ostatnim odcinkiem specjalnym zajmowaliśmy 21 miejsce w generalce z szansą na awans, a to chyba całkiem niezły wynik jak na pierwszy start na cieszyńskich oesach. Za rok tu wrócimy i mamy nadzieję, że nie będzie już odwołanych odcinków - bo zakochaliśmy się w Cieszyńskiej Barbórce!

Na koniec chcielibyśmy podziękować Kaktusowi, Januszowi i Adiemu za serwis, Oktiemu za zdjęcia, kibicom z os3 za wypchanie nas na trasę, chłopakom z zabezpieczenia, kibicom i Panu Zenkowi za pomoc w wydostaniu się z pola na os8. Osobne podziękowania należą się naszym sponsorom: Trans-Dan Transport Spedycja Logistyka Miejska, Świat Sztućca, Motoartbis, Studio Video Radek i Koszule Stolarek.
 
© Copyright 2010 Stolarek - koszule na miarę | All Rights Reserved - Polityka prywatności